Często nie mamy sił, aby coś robić, nie chce nam się lub odpuszczamy coś, bo wydaje nam sie to zbyt trudne. Potem żałujemy, że nic nie zrobiliśmy. I  jesteśmy źli na siebie, że nie idziemy do przodu.

 

Znałam kiedyś człowieka, który był miłośnikiem wypraw górskich. Chodził na bardzo trudne dalekie wyprawy, często samotnie, gdyż nikt inny nie odważał sie zapuszczać w takie rejony. Opowiedział mi swoją historię, jak poszedł w pewien zimowy, śnieżny weekend na trudną wyprawę na odległe szczyty, samemu, i dopadło go silne przeziębienie! Mimo iż zawsze był zdrowy, tak nagle na samotnej wyprawie dostał silnej gorączki, sięgającej niebezpiecznej granicy 40 stopni C, opadł całkowicie z sił, nie miał przy sobie żadnych leków (bo nigdy nie potrzebował), dookoła nie było ludzkiej duszy a pomocy przez telefon nie dało sie wezwać, gdyż nie było tam nawet zasięgu. Leżał w namiocie w śpiworze trzęsąc się z zimna, bólu i wyczerpania. Przez chwile pomyślał, że czeka go najgorsze - ale jak tylko przeszło mu to przez głowę od razu zaczął intensywnie myśleć, że pokona to i że wróci do domu! Nic innego nie dopuszczał do swoich myśli! Mimo okoliczności, ledwo żyjąc, powtarzał sobie "i tam dam rade". I dał rade! Nikt nie wie jakim cudem, ale facet o silną gorączką, wyczerpany z sił i obolały, pokonał dziką trasą górską o długości kilkudziesięciu kilometrów samemu w siarczystym mrozie! Zrobił to, bo sie zawziął! Bo zmusił swoimi myślami organizm do ponadludzkiej pracy. Można to zrobić! I każdy może. On nie jest wyjątkowy. Taka siła drzemie w każdym z nas. A co jeden człowiek zrobił to drugi tez może.

 

 Wygraj

 

Oczywiście nie namawiam nikogo na taką wyprawę w góry ale możemy to odnieść do wszystkich przedsięwzięć w naszym życiu, z którymi sobie nie radzimy. Weźmy np. studentów, którzy podchodzą do sesji. Wielu z nich bije sie w myślach z samym sobą, aby zmusić sie do nauki. Ale i tak wciąż im sie nie chce.. Co może pomóc? Trzeba uświadomić sobie cel "po sie uczę tych bzdur" (faktycznie wiele rzeczy, jakie każą nam sie uczyć na studiach to są "bzdury" - bardzo przepraszam, ale niestety tak jest; o tym mamy osobny artykuł - zachęcam do przeczytania: http://psycholog-zgora.pl/studia/po-co-uczymy-sie-bzdur-na-studiach). Trzeba określić sobie cel, dla którego sie uczymy! Bo to nie nauka sama w sobie jest ważna, ale to, po sie tego uczymy. I to nie chodzi o to, że uczymy sie by zdobyć wiedzę. Uczymy sie, by zarobić na rodzinę, by kupić sobie auto, by mieć lepsze życie i móc pozwolić sobie w tym życiu na trochę radości. TO jest naszym celem. A uzyskamy to, jeśli nauczymy sie do egzaminu. A wiedza, jaką zdobędziemy, posłuży nam jako narządzie do osiągnięcia celu. Więc nauka, do jakiej zasiada student, jest drogą przez zimowe pustkowia w bólu i cierpieniu, jest męczarnią - ale jest jedyną drogą do celu. Trzeba ukierunkować swoje myśli, że da sie rade,  że największe trudności można pokonać, bo co jeden człowiek może to drugi tez potrafi! I że robi sie to po to, aby mieć lepsze życie! Po to sie teraz męczymy - by było nam potem lepiej. Powiedzmy, że jest to taka "opłata" za szczęście :)

 

Wykorzystaj to!

Takie podejście warto stosować także wtedy, kiedy na przykład zmagamy sie z chorobą. Wiele osób załamuje sie na wieść o raku, pogłębiając bardziej swój problem. Udowodniono bowiem, że nastawienie psychiczne ma bardzo duży wpływ na nasze siły witalne i możliwości regeneracji organizmu. Stąd strach, smutek i czarne myśli związane z nowotworem dobiją chorych bardziej niż mogłoby sie wydawać. W wielu holistycznych klinikach, gdzie stosuje sie leczenie naturalne, bardzo duży nacisk kładzie sie właśnie na stan psychiczny pacjenta! Pacjent musi być pozytywnie nastawiony, musi wierzyć w wygraną, musi chcieć wygrać i wyzdrowieć- to jest podstawa wszystkiego! Bez "chcenia" nic nie osiągniemy.  Ani w zdrowiu ani z życiu :) Trzeba zatem sprawić, aby chciało nam sie chcieć, trzeba znaleźć cel, dla którego robimy cos, co jest trudne i meczące. I trzeba z uporem brnąć do przodu pomimo tego, że jest ciężko, trzeba iść w zaparte nie poddając sie na chwile, mając cały czas w głowie swój wyznaczony cel. Postępując w ten sposób, pokonamy wszystko.

 

Jak powiedział pewien mądry człowiek "pozytywnym myśleniem i ciężką pracą, można zdziałać wszystko" - zatem działajmy! I zacznijmy od ustalenia sobie celu, dla którego robimy to, co robimy. 

 

 

Źrdódła:
https://charaktery.eu
https://psychologiawpraktyce.pl
Philipa G. Zimbardo  „Psychologia i życie”
Kalat James W. "Biologiczne podstawy psychologii"

Strona na facebooku

Mój uniwersytet

uz

Uniwersytet Zielonogórski, Wydział Socjologii, Pedagogiki i Psychologii

Sprostowanie

Sprostowanie

Sprostowanie! Strona jest prowadzona przez studentkę!